Świadomość konsumentów i konkretne zachęty

Zbudowanie gospodarki o obiegu zamkniętym, w którym odzyskiwane są prawie wszystkie odpady, wymaga większej świadomości konsumentów i konkretnych zachęt do segregowania śmieci.

Powinny one stworzyć system, dzięki któremu segregacja odpadów będzie się mieszkańcom opłacać. W Polsce odzyskujemy ok. 20– 25 proc. odpadów, a cel na 2021 rok to 61 proc., czyli długa droga przed nami – mówi wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

Na jednego mieszkańca naszego kraju przypada średnio 283 kg śmieci w ciągu roku. Zebrane odpady w zdecydowanej większości trafiają na wysypiska śmieci, zatem bardzo długa droga przed nami. Potrzebna jest zmiana nastawienia nas wszystkich, świadomość konsumentów i konkretne zachęty, bo nie jesteśmy skłonni segregować, nie jesteśmy przyzwyczajeni, aby jednego dnia wyrzucać białe szkło, drugiego zielone, trzeciego papier, a czwartego niewielką ilość odpadów zmieszanych.

To również efekt braku wystarczającej liczby konkretnych zachęt. W tym systemie zachęty muszą uczestniczyć również samorządy lokalne – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną  Newseria Biznes Jadwiga Emilewicz, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju.

Gospodarka o obiegu zamkniętym zakłada, że większość odpadów może zostać wykorzystana do produkcji kolejnych produktów. Circle Economy szacuje, że na świecie wyrzuca się bezpowrotnie 92 proc. surowców raz wykorzystanych. Dzięki obiegowi zamkniętemu, świadomość konsumentów i konkretne zachęty, gospodarka w większym stopniu stanie się samowystarczalna, zyskuje też środowisko naturalne. Komisja Europejska szacuje, że dzięki gospodarce cyrkularnej europejskie przedsiębiorstwa mogą oszczędzić 600 mld euro.

Komentarze zostały zablokowane.